CDN.
Miasto zabłąkanych dusz
Znajdź tu swoje miejsce!
niedziela, 18 czerwca 2017
Od Luli przeprowadzka
Wkroczyłam do miasta. Było tam tak... No cóż ... Było inaczej. Dawno nie widziałam, ani nie słyszałam takiego szumu ulicy, świateł, ludzi, samochodów. Odetchnęłam powietrzem przepełnionym spalinami. Orino był w przyczepie, którą mój tata zawoził do stajni. Miałam go odwiedzić jeszcze dziś wieczorem. Dostałam klucze od mojego mieszkania. 3 piętro w wysokim wieżowcu. Odetchnęłam i otworzyłam drzwi. 2 pokoje, każdo ma jedno duże łóżko. Kuchnia ma już lodówkę, blat, zlew i kuchenkę. Łazienka także była wyposażona. Salon był dosyć mały i nie miał jeszcze telewizora, ani kanapy, czy też szafek. Na środku był tylko dywan. Zostawiłam walizki w jednym z pokoi. Jutro idę koniecznie na zakupy. Na razie założe bryczesy i toczek. Mieszkam na obrzeżach miasta, więc do stajni mam dosłownie dwa kroki. Kiedy tam doszłam oniemiałam. Stajnia była bardzo zadbana, a wszystko było czyściutkie. Po co ja się tutaj zatrudniłam? Czy to wogule jest potrzebne? Weszłam do środka stajni. Zaraz przy boksie Orina stała szafka na siodło i resztę wyposażenia. Już spożądzili jego tabliczkę. Podałam mu przez kraty jabłko i otworzyłam drzwi boksu. Wyczyściłam go i osiodłałam. Ujeżdżalnia, jak i padok były wolne. Wprowadziłam na padok Orina i siadłam na siodle. Po treningu odprowadziłam go do boksu, rozsiodłałam nakarmiłam i zajęłam się pracą. Zmieniłam koniom, które były na padoku siano, dosypałam im świerzego jedzenia i zostawiłam po kawałku marchewki na dobry początek. Później pozmiatałam i poszłam do właścicielki stajni. Ona pochwaliła mnie za dobrą robotę i dała zaliczkę w wysokości 40 E zdziwiła mnie, aż tak duża suma... Podziękowałam uśmiechając się uroczo. Właścicielka oprowadziła mnie po stajni i wpisała godziny mojego treningu do tabliczki wiszącej na drzwiach. Dała mi równierz listę zadań, które mam codziennie wykonywać. Podziękowałam jeszcze raz za zaliczkę i pożegnałam się ze szczupłą blond włosą kobietą. Kiedy wyszłam z terenu ośrodka jeździeckiego wpadłam na jakiegoś faceta. Ten zaczął się na mnie drzeć. Mówił coś w stylu, że nie mam oczu itp. Przewróciłam oczami i odeszłam. Po co się mam nim przejmować? Sam niech patrzy gdzie idzie. Kiedy wróciłam do domu było jeszcze wcześnie. Postanowiłam, że jeszcze zdąże pójść do sklepu kupić kilka ważnych rzeczy. Jednak najpierw pójdę się umyć. Weszłam pod prysznic i włączyłam chłodną wodę. Ochłodziłam moje ciało po ciężkiej pracy i założyłam czarne leginsy oraz miętową bluzkę. Odprężona i z uśmiechem na ustach wyszłam z domu. Myślę, że to będzie miły wieczór w sklepie...
CDN.
CDN.
Luli nowa obywatelka miasta!
Imię: Luli Silver
Wiek: Luli ma 16 lat. Urodziny obchodzi 24 czerwca.
Motto: Zanim umrę, chcę walczyć o życie. Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam gdzie zechcę.
Aparycja: Luli ma niebieskie włosy (oczywiście nie są naturalne. Zaczęła je farbować w wieku 15 lat.) Ma niebieskie oczy, małe usta, zresztą tak samo jak nos. Ma około 170 wzrostu i zawsze chodzi w czarnych, białych i pastelowych ciuchach.
Płeć i oriętacja: Dziewczyna, Hetero
Pupil: Ma własnego konia. Nazywa się Orino. Jest to Cob Irlandzki czystej krwii i izabelowatej maści.
Charakter: Jest wyluzowana, miła, choć nie zawsze. Czasem potrafi być na prawdę wredna.
Historia: Luli urodziła się w Chinach. miała mieć na imię Lili, ale pielęgniarki myśląc, że jej mama bełkocze po wielkim wysiłku w dokumentach zapisały Luli. Tak już zostało i dziewczyna nie zamierza tego zmieniać. W wieku 4 lat, jej rodzice postanowili przenieść się na wieś. Dziewczynka nie dobrze to znosiła dopóki rodzice nie kupili jej małego źrebaczka, którego nazwała Orino. Kiedy miała 7 lat zaczęła jeździć na jej koniu. Pokochała to od razu. Dorastała na wsi, uczyła się bardzo dobrze, a teraz przeniosła się do innego miasta mając nadzieję na dobrą przyszłość. Orina umieściła w stajni blisko swego domu. (No, bo jakże mogłaby się z nim rozstać???) Chce tu odnaleźć swoje drugie ja i skończyć studia. Na razie pracuje w lodziarni i pomaga w stajni, w której znajduje się Orino.
Partner: Brak
Były partner: Brak
Rodzina: Mama - Penney Tata - Jackson
Choroby: Brak
Głos: https://www.youtube.com/watch?v=QjZPUKVWZL0&index=27&list=RDQMKMcuQi3iIMY
Hobby: Jazda konna, rysowanie, śpiew.
Elity: 20
Kontakt: AngelicCat na howrse
Oficjlne otwarcie bloga!
Dziś tj. 18 czerwca 2017 roku oficjalnie zostaje otwarty blog pt. Miasto zabłąkanych dusz! Mam nadzieję, że będzie się on rozwijać i dołączy do nas mnóstwo uczestników!
Pozdrawiam Główny admin wraz z resztą administracji!
PS. Został on wcześniej otwarty ze względu na dużą ilość chętnych do dołączenia.
Pozdrawiam Główny admin wraz z resztą administracji!
PS. Został on wcześniej otwarty ze względu na dużą ilość chętnych do dołączenia.
środa, 14 czerwca 2017
Apollo - nowy obywatel naszego miasta!
Imię: Apollo Horse
Wiek: 17 lat niedługo kończy 18, a dokładniej 31 czerwcaMotto: Żyj na swój sposób, nie według instrukcji innych.
Aparycja: Czarne włosy i złote oczy. Zawsze z obrożą na szyi. No cóż taki styl... Mocno umięśniony i dobrze zbudowany.
Płeć i oriętacja: Chłopak, hetero
Pupil: Pies Duche (Po włosku wódz)
Charakter: Raczej nie jest zbyt uprzejmy. Wyjątkiem są dziewczyny, które mu się podobają. Nie ma także charakteru buntwnika. Po prostu taki nie wiadomo co...
Historia: Kiedyś był to zwykły chłopak. Dziś? Zmienił się nie do poznania. W wieku 12 lat miał wypadek. Wpadł pod auto i od tamtej pory ma złośliwą amnezję. Czasami zapomina czegoś i nie może sobie tego za nic przypomnieć. Wszyscy się z niego śmiali przez co stracił swój świetny chumor.... Nigdy nie poznał swojej matki, która najprawdopodobniej umarła zaraz po porodzie. Miał starszą siostrę. Pewnego dnia uciekł z domu, bo pokłócił się z ojcem. Przeprowadził się do naszego miasta wraz ze swoim psem. Jego bagaż to mała torba. Ukradł ojcu dużo pieniędzy, które idealnie wykorzystał na przeprowadzkę. Teraz tylko zacząć pracę w poniedziałek jako DJ. Chce poznać dziewczynę, która go zmieni na lepsze.
Partner: Brak, ale chce kogoś poznać.
Były partner: Alexandra
Rodzina: Nie chce znać swojego ojca, a matki nigdy nie było dane mu poznać. Zapomniał imiona ojca przez swą chorobę.
Choroby: Czasami wszystkiego zapomina. Tak zwana złośliwa amnezja. Na szczęście przez ostatni rok ani razu się nie objawiła.
Głos: https://www.youtube.com/watch?v=lY2yjAdbvdQ&list=RDQMKMcuQi3iIMY&index=19
Hobby: Muzyka
Elity: 20
Kontakt: AngelicCat howrse
czwartek, 1 czerwca 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)

